Strona testowa na potrzeby pracy magisterskiej
"Metody pozycjonowania stron w Internecie"


Witam serdecznie na stronie poświęconej w całości
Aleksandrettcie Obrożnej




Dlaczego powstała ta strona?

Od 2 lat jestem właścicielką pięknej papużki - aleksandretty obrożnej. Chcąc dowiedzieć się więcej o tym gatunku, przeszukałam Internet, ale tak na prawdę nie ma w nim zbyt wielu informacji na ten temat. Jako, że piszę pracę magisterską na temat pozycjonowania stron internetowych, zmobilizowało mnie to do połączenia praktycznego z pożytecznym. I tak właśnie powstała strona o charakternej, zielonej papaudze z czewonym dziobem.


Słów kilka o papudze...

Charakter:

Na pewno nie można powiedzieć, że papugi ta są monotonne. Jest to ptak o zdecydowanym charakterze: uparty i głośny jeśli coś idzie nie po jego myśli. Potrafi dziobnąć i to dosyć mocno. Doskonale rozpoznają swoich właścicieli - karmicieli :) Kiedy tylko się budzę, aleksandretta zaczyna koncertować, śpiewać, a nawet wrzeszczeć informując mnie tym samym, że już za długo czeka na śniadanie i zdążyła zgłodnieć. Natomiast w lecie, ptak mój, zachowuje się niczym kogut i pieje równo o wschodzie słońca. Aleksy są bardzo ciekawskie. Moja aleksa zawsze sprawdza kto wchodzi do domu, kto przechodzi z pokoju do pokoju, kto wychodzi z domu i kto znajduje się w przedpokoju. Wychyla się z klatki ile może i obserwuje wszytsko co się tylko da. Wejdzie w każdy zakamarek - i jak to papauga jest dosyć wścibska. Domaga się picia tego samego co ja piję, jedzenia ze mną tego co ja jem - a nóż mam coś smaczniejszego niż ona.

Wygląd:

Cechą charakterystyczną jest jednolie upierzenie. Moja aleksandretta obrożna jest zielona. Są również odmiany niebieskie, żółte, a także inne krzyżówki jak np. białe. Zielone pióra, czerwony dziób i długi ok 15cm ogon to cechy charakterystyczne mojej aleksandretty obrożnej. Po około 2 latach u samców pokazuje się czarna obwódka na około głowy - obroża, stąd właśnie nazwa gatunku papugi. ona.

Zabawa:

Warto wykorzystać to, że ptaki te są otware na ludzi, któym zaufają i fajnie jest bawić się wspólnie. Aleksy potrafią pięknie śpiewać i naśladować gwizdanie i inne dźwięki. Ja i moja papuga bawimy się gwiżdżąc wspólnie. Zaczynam ja, a ona się dołącza. Jako, że jest to papuga inteligentna, potrafi zapamiętać niektóre melodie i powtarzać je, oczywiście gdy ma na to ochotę. Ponadto ważne są kąpiele. Moja aleksa uwielbia być polewana wodą. Nadstawia wtedy głowę, rozkłada skrzydła, macha ogonem, dużo śpiewa. Fajne są również zabawy w podawanie im różnych rzeczy: kredek, patyczków, owoców itp. Aleksandretta moja lubi coś chwytać w dziób i zrzucać, ja jej to podaje i tak w kółko. Mile widziane są zabawki zrobione z warzyw: zawieszona marchewka, kawałek jabłka itp. No i oczywiście - głaskanie. Kiedy zdobędzie się zaufanie swojego pupila nie ma nic bardziej przyjemnego niż głaskanie po głowie, grzbiecie... Papugi to uwielbiają. Trzeba tylko czasu, cierpliwości, a gdy tylko powolą nam się zbliżyć do siebie warto okazać im trochę uczucia i pogłaskać :)

Choroby:

Na temat chorób ptaków jest kilka stron internetowych. Ja chcę się skupić tylko na jednej, ponieważ ta niestety spotkała moją aleksę. Świerzb, świerzbowiec bo o nim będzie mowa... zrujnował organizm mojej papugi. Zaczęło się niewinnie... mój wyjazd za granicę... utrata piór..." to wszytsko z tęsknoty" - powiedział mi weterynarz. Nie mniej jendak byłam już w domu, a ptak dalej wyrywał sobie piróra. Kolejna wizyta: " widocznie tak odreagowuje na Pani powrót" - stwierdził weteryanrz. Nie dawało mi to spokoju... ptak był coraz chudszy, i piór miał coraz mniej. Wyraźnie się drapał... POstanowiłam zmienić weterynarza. Zarejestrowałam się na forum dla papug, poprosiłam o adres do weterynarza - ornitologła. Długo nie czekałam na odzew. Dostałam telefon, zadzowniłam i umówiłam się. Lekarz okazał się bardzo konkretny, podczas rozmowy telefoniczej od razu zapytał kiedy ptak był odrobaczany, poprosił o przywiezienie próbki kału. Zaskoczyło mnie to, bo nikt nigdy nie poinformował mnie o odrobaczaniu ptaków! Podczas wizyty okazało się, że w kale zlokalizowano 5 jaj pasożyta (1 jajo zagraża życiu). Ponad to od razu zdiagnozowano świerzbowca. Częste drapanie się, wyrywanie piór... to najczęstsza oznaka świerzbowca. Niestety choroba, która dotknęła mojego ptaka jest już dość zaawansowana. świerzb dostał się do układu limfatycznego... Skąd się wziął? Z pokarmu... Jedynie VIITAKRAFT jest pokarmem przebadanym weterynaryjnie, więc od tego czasu, tylko ten pokarm podaję mojej papudze. Leczymy się, ptak po około roku czasu podawania lekarstw przestał się drapać. Piór juz nie wyrywa. Jesteśmy wszyscy dobrej myśli!

Pokarm:

Jako podstawę najlepiej Vitakraft - jest pokarmem przebadanym weterynaryjnie. Ponad to słonecznik: biały, czarny - byleby NIESOLONY!! Oczywiście orzeszki ziemne, również NIESOLONE!! Słonecznik kupowany na wagę w sklepie zoologicznym, może być, ale na pewno trzeba go troszkę uprażyć w celu pozbycia sie bakterii. Kolby na penwo lepszych firm, a te tańsze z osiedlowego zoologicznego mogą być, ale rzadko i na prawdę trzeba uważać, żeby papuga nie złapała żadnego pasożyta!! (może lepiej więc z nich zrezygnować?) Cała gama warzyw, a w szczególności marchewka. Owoce to w szczególności jabłka, brzoskiwnie, nektarynki, czereśnie. Na pewno nie te, które zawierają małe nasionka czyli: winogron, malina, truskawka (troche mnie to zaskoczyło, ale nasionka powoduja rozdęcie żołądka - mój papug uwielbia wszystko co czerwone, a za truskawki - może zabić :) Cytrusy tak, ale pod warunkiem, że są na prawdę słodkie, bo jak sama nazwa wskazuje zawierają kwasy, dlatego też ostrożnie z pomarańczą itp.




Katarzyna Wilczyńska © 2009